Jak inwestowaæ na rynku Forex i nie pozwoliæ siê oszukaæ?
03.01.2008
Jak inwestowaæ na rynku Forex i nie pozwoliæ siê oszukaæ?Miêdzynarodowy charakter rynku Forex, brak jednolitego nadzoru nad dokonywanymi na nim transakcjami oraz wzglêdna ³atwo¶æ wej¶cia na elektroniczne platformy transakcyjne spowodowa³y, ¿e Forex sta³ siê wyj±tkowo wdziêcznym obiektem zainteresowania dla ró¿nego autoramentu oszustów i nieprofesjonalnych doradców w dziedzinie inwestycji walutowych. Jednocze¶nie statystyczny internauta wykazuje siê zazwyczaj du¿± podatno¶ci± na manipulacjê odno¶nie forexowych inwestycji.Efektem zderzenia niewiedzy niektórych internautów z prostot± podjêcia dzia³alno¶ci na rynku wymiany walutowej jest mnogo¶æ nierzetelnych programów inwestycyjnych, czasami dorównuj±cych swoim tupetem tzw. nigerian scam, które jest znane wszystkim u¿ytkownikom poczty elektronicznej ("Drogi Panie, reprezentujê Nigerian Company i chcia³bym przekazaæ Panu cztery miliony dolarów, ale najpierw to Pan musi przelaæ na moje prywatne konto nie mniej ni¿..."). Choæ oszustwa istniej±, to naszym celem nie jest wywo³ywanie atmosfery nieufno¶ci wokó³ forexowych inwestycji, ale wskazanie kilku prostych metod, jakich mo¿na u¿yæ do odró¿nienia rzetelnych ofert od biznesowych nadu¿yæ. Warto pamiêtaæ, ¿e sklasyfikowane przez nas rodzaje oszustw maj± uniwersalny charakter i równie czêsto mo¿emy zetkn±æ siê z nimi tak¿e na rynku akcji, obligacji albo inwestycji alternatywnych. HYIP-er naci±gacze Termin "HYIP" to skrót od zwrotu "High-Yield Investment Program", który sta³ siê synonimem podejrzanych programów inwestycyjnych na d³ugo zanim nierzetelni doradcy inwestycyjni uzyskali dostêp do Forexu i Internetu. W klasycznej postaci by³ to rodzaj przestêpstwa gospodarczego charakterystycznego dla Stanów Zjednoczonych, polegaj±cy na oferowaniu uczestnikom programu rzekomego dostêpu do wyj±tkowo korzystnych transakcji, jakie maj± odbywaæ siê na elitarnym rynku miêdzybankowym. Schematy tego rodzaju by³y zazwyczaj prezentowane jako cykle operacji finansowych oparte na ca³kowicie bezpiecznych papierach warto¶ciowych, gwarantowanych przez wiod±ce instytucje bankowe ma ¶wiecie, st±d te¿ oszustwa tego rodzaju znane s± równie¿ pod nazw± "prime bank fraud". Czêsto organizatorzy tych "prime bank frauds" sugeruj±, ¿e dziêki dostêpowi do rynku miêdzybankowego kupuj± wybrane instrumenty finansowe z ogromnym upustem, a nastêpnie sprzedaj± je w obrocie wtórnym po znacznie wy¿szych stawkach. Po wiêcej informacji na temat tego rodzaju oszustw odsy³amy do publikacji "Prime Bank/High Yield Investment Schemes" dostêpnej w Internecie, na ³amach "The United States Attorneys' Bulletin". W ostatnich latach rynek HYIP zosta³ zdominowany przez nowy typ oszustwa, polegaj±cego na zak³adaniu anonimowych stron internetowych, których twórcy przestawiaj± siê jako utalentowani specjali¶ci z zakresu nieszablonowych technik inwestycyjnych na rynku Forex albo akcji, proponuj±cy niezwykle korzystne warunki zarz±dzania kapita³em. Typowy HYIP wymaga wp³at nie przekraczaj±cych kilku dolarów, obiecuj±c jednocze¶nie stopy zwrotu rzêdu kilka procent dziennie, które ma wypracowywaæ przy u¿yciu bardzo zaawansowanych instrumentów finansowych. Poniewa¿ twórcy programów HYIP nie oczekuj± od swoich klientów zbyt wiele, a obiecuj± im w zamian bardzo du¿o, programy tego rodzaju bij± wszelkie rekordy popularno¶ci. Trudno dok³adnie okre¶liæ globaln± skalê tego zjawiska, ale warto zauwa¿yæ, ¿e wyszukiwarka Google deklaruje dla s³owa "HYIP" ok. 3.140.000 rezultatów wyszukiwania, MSN - 134.440, a Yahoo! - ok. 1.400.000. Co prawda ¿aden rasowy inwestor forexowy nie pozwoli naci±gn±æ siê na szyt± grubymi niæmi ofertê programów HYIP, tym niemniej maj± one ca³kiem liczn± klientelê w¶ród ¶ni±cych o finansowym sukcesie ¿ó³todziobów. Czêstokroæ przedsiêwziêciu typu HYIP powagi dodaje bardzo profesjonalnie wykonana oprawa graficzna strony WWW, która przedstawia fotografie znanych centrów finansowych albo zdjêcia osób, które odbywaj± biznesow± naradê w luksusowej sali konferencyjnej. Niestety rzadko kiedy odbiorca zdaje sobie sprawê z faktu, ¿e fotografowane gmachy nie maj± nic wspólnego z siedzib± HYIP, a zdjêcia z biznesowych konferencji to zazwyczaj darmowe kreacje reklamowe z udzia³em profesjonalnych modeli. W budowaniu wiarygodnego wizerunku programów inwestycyjnych HYIP pomaga zazwyczaj równie¿ odpowiednio sformu³owana oferta, która z pietyzmem wylicza wysoko¶æ op³at w przypadku wp³at od "inwestorów instytucjonalnych" albo "powy¿ej pó³ miliona". Choæ w rzeczywisto¶ci programy HYIP nie mog± liczyæ ani na "inwestorów instytucjonalnych", ani na wp³aty "powy¿ej pó³ miliona", to sposób opisania ich w cenniku sugeruje, ¿e jedno i drugie jest dla osób zarz±dzaj±cych programem HYIP chlebem powszednim. Najwa¿niejsz± broni± w arsenale twórców programów HYIP s± szerokie, miêdzynarodowe sieci osób rekomenduj±cych ich us³ugi (tzw. referale), przy czym twórcy programów HYIP dziel± siê zyskami z administratorami, którzy rekomenduj± ich us³ugi na swoich stronach WWW. Czêsto uczestnicy takich sieci referencyjnych nie do koñca rozumiej±, ¿e bior± udzia³ w oszustwie, wiêc wk³adaj± wiele wysi³ku w reklamowanie udzia³u w programach HYIP swoim znajomym. W ustach ludzi, którym na co dzieñ ufamy, opowie¶ci o mo¿liwych do osi±gniêcia zyskach zaczynaj± nagle brzmieæ ca³kiem wiarygodnie, a poniewa¿ w systemy p³atnych referencji anga¿uj± siê osoby z ca³ego ¶wiata, stwarza to równie¿ pozór du¿ej liczby niezale¿nych od siebie ¼róde³ informacji na temat wiarygodno¶ci programu inwestycyjnego. A jaka jest rzeczywisto¶æ dzia³ania programów HYIP? Najczê¶ciej ich twórcy ograniczaj± siê do zebrania niewielkiej sumy pieniêdzy, a nastêpnie likwiduj± dotychczasow± stronê internetow±, by za³o¿yæ kolejn±, pod now± nazw±. Inni staraj± siê dzia³aæ bardziej d³ugofalowo, przyjmuj±c model piramidy finansowej, która finansuje pierwsze wyp³aty z wp³at kolejnych cz³onków. Gwarantuje to powstanie grona usatysfakcjonowanych klientów, wspomagaj±cych dalszy rozwój biznesu. W zasadzie natomiast nie obserwuje siê programów HYIP, które prowadzi³yby realn± dzia³alno¶æ inwestycyjn± na rynku wymiany walutowej albo gdziekolwiek indziej. Przeciêtny HYIP zarabia zapewne nie wiêcej ni¿ kilka tysiêcy dolarów zanim gwa³townie koñczy swój ¿ywot, by ponownie pojawiæ siê pod inn± nazw± - tym niemniej zdarzaj± siê te¿ oszustwa na du¿o wiêksz± skalê. Przyk³adowo, wed³ug amerykañskiej Securities and Exchange Commission, która wszczê³a postêpowanie przeciw jednemu z programów HYIP o nazwie Capital Enhancement Club, podejrzani David Tanner, Rocky D. Spencer oraz Richard P. Kringen w ci±gu sze¶ciu miesiêcy zdo³ali zebraæ od inwestorów piêtna¶cie milionów dolarów w celu prowadzenia "transakcji na rynkach miêdzynarodowych", za które obiecywali stopê zwrotu rzêdu 7-11 % miesiêcznie.
Podobnie jak programy HYIP jest to typ oszustw charakterystycznych zarówno dla Forexu, jak równie¿ dla rynków akcji i derywatów. Jednak¿e, w przeciwieñstwie do programów HYIP dla "boiler room" pracuj± profesjonalni sprzedawcy, którzy dzwoni± do upatrzonych osób i kreuj±c atmosferê sensacyjnej okazji zachêcaj± do zakupu instrumentów finansowych znajduj±cych siê w ich ofercie. Zazwyczaj po nabyciu wybranego instrumentu, kontakt z "boiler room" staje siê niemo¿liwy albo co najmniej bardzo utrudniony. Na pierwszy rzut oka "boiler room" sprawia wra¿enie renomowanej firmy maklerskiej. Na profesjonalne wra¿enie sk³ada siê zarówno rozleg³a wiedza sprzedawcy na temat rynku finansowego, jak równie¿ fachowo brzmi±ca nazwa firmy (najlepiej co¶ w stylu "financial corporation" - klient nie musi wiedzieæ, ¿e tego rodzaju "financial corporation" mo¿na za³o¿yæ równie ³atwo, co kupiæ hot doga w budce za rogiem). Kluczem do sukcesu jest umiejêtne kreowanie gor±cej atmosfery wokó³ wybranych instrumentów finansowych - od tego podgrzewania atmosfery pochodzi w³a¶nie nazwa "boiler room", czyli "kot³ownia". Kilka lat temu spopularyzowa³ j± film "Boiler Room" (2000) w re¿yserii Bena Youngera (w Polsce dystrybuowany pod tytu³em "Ryzyko"), który celnie oddawa³ atmosferê fikcyjnej firmy tego rodzaju o nazwie JT Marlin. Klasyczny przyk³ad oszustwa typu "boiler room" stanowi np. sprawa spó³ki First Access Financial LLC ze Stanów Zjednoczonych, która przy u¿yciu marketingu telefonicznego, strony internetowej oraz spotów reklamowych w lokalnym radiu i telewizji promowa³a swoje us³ugi inwestycyjne na rynku Forex. Wed³ug szacunków Securities and Exchange Commission, zanim aktywa spó³ki oraz jej twórców zosta³y zamro¿one, zebrali oni 243 tys. dolarów od piêtnastu inwestorów z siedmiu ró¿nych stanów oraz dwóch innych pañstw. Dzia³ania twórców First Access Financial, Thomasa H. Keesee oraz Eduardo Lautieri, by³y symptomatyczne dla wszystkich nadu¿yæ tego rodzaju: nie dysponuj±c ¿adn± infrastruktur± do prawid³owego inwestowania ¶rodków na rynku Forex, zapewniali o tym, ¿e posiadaj± w³asn± "Currency Management Team", która od piêciu lat przynosi zyski rzêdu sto procent i na czele której stoi "a world-renowned institutional money manager", który w dodatku jest uwa¿any za "Top 10 certified and rated trader" (niestety nie precyzowali, kto nada³ mu ten tytu³). W tym wypadku reakcja organów nadzoru by³a bardzo sprawna, ale szybko¶æ ta wynika³a g³ównie z faktu, ¿e oszu¶ci podjêli dzia³alno¶æ tu¿ pod bokiem Securities and Exchange Commission, w Fort Lauderdale na Florydzie. Tymczasem wiêkszo¶æ podobnych "brokerów" oferuje swoje us³ugi w innych jurysdykcjach ni¿ ich siedziba, szczególnie czêsto pos³uguj±c siê adresami w centrach finansowych Dalekiego Wschodu. Przyk³adowo, w ocenie Securities and Futures Commission z Hong Kongu do typowych "boiler rooms" nale¿y np. spó³ka Bentley International Management Ltd z siedzib± w Hong Kongu, przed któr± ostrze¿enie publiczne wyda³a równie¿ polska Komisja Papierów Warto¶ciowych i Gie³d. Spó³kê Bentley wzmiankuje w podobnym kontek¶cie równie¿ holenderski Autoriteit Financiële Markten. "Boiler rooms" organizuj± profesjonali¶ci i dlatego ich sposób dzia³ania jest mniej schematyczny ni¿ programów HYIP, a przy tym ewoluuje wraz z rynkowymi trendami. Dlatego, gdy modne sta³o siê finansowanie startupów dla drobnych przedsiêbiorstw przez niezale¿nych inwestorów (nieskromnie reklamuj±cych siê jako "anio³owie biznesu"), natychmiast na rynku tym pojawi³y siê "kot³ownie". W 2005 r. brytyjski Financial Services Authority ostrzega³, ¿e przedstawiciele takich nieuczciwych brokerów zajmuj± siê po¶rednictwem w pozyskiwaniu inwestorów kapita³owych, a nastêpnie znikaj± ze ¶rodkami uzyskanymi w celu op³acenia podwy¿szonego kapita³u (wiêcej mo¿na przeczytaæ w publikacji "FSA warns of new boiler room threat"). Natomiast obecnie nale¿y siê spodziewaæ ich aktywno¶ci na rynku spekulacji metalami oraz derywatami opartymi na cenach surowców i metali z uwagi na surowcow± bañkê spekulacyjn±, która ogarnê³a rynki ¶wiatowe. Zreszt±, tego rodzaju surowcowe "kot³ownie" istniej± ju¿ od lat, o czym ¶wiadczy sprawa Amitex Investment Services Ltd., która doprowadzi³a do poszkodowania tysi±ca inwestorów ze Stanów Zjednoczonych, lokuj±cych ¶rodki w programach opartych na rzekomym zakupywaniu z³ota, srebra, miedzi oraz oleju opa³owego, dopóki dzia³alno¶æ Amitexu nie zosta³a przerwana przez organa ¶cigania w 2003 r. (wiêcej na ten temat mo¿na przeczytaæ na stronie amerykañskiego Departamentu Sprawiedliwo¶ci oraz w serwisie "Bahamas News").
Jeszcze niedawno przestêpstwa w stylu "boiler room" by³y charakterystyczne g³ównie dla pañstw, gdzie tego rodzaju marketing telefoniczny (tzw. cold calls) jest dozwolony przez prawo i czêsto stosowany na rynku maklerskim. Jednak¿e wraz z rozwojem Internetu marketing telefoniczny znalaz³ przed³u¿enie w masowym rozsy³aniu spamu oraz ofertach za pomoc± stron internetowych, czêsto intensywnie reklamowanych za pomoc± linków sponsorowanych. Któ¿ z nas nie zaufa listowi elektronicznemu od renomowanej "financial corporation" ze Stanów Zjednoczonych? Sam niedawno otrzyma³em tak± wiadomo¶æ, zachêcaj±c± mnie do nabycia akcji Koko Petroleum, co jest o tyle ciekawe, ¿e sama spó³ka od wielu miesiêcy odcina siê od autora tych wiadomo¶ci (o czym poinformowa³a w specjalnym komunikacie prasowym). Warto zauwa¿yæ, ¿e pog³oski internetowe s± du¿o bardziej charakterystyczne dla rynku akcji ni¿ walut: ich ulubionym obiektem s± akcje spó³ek o niskiej kapitalizacji i niewielkiej p³ynno¶ci, poniewa¿ ich kursem mo¿na manipulowaæ za pomoc± odpowiedniej liczby elektronicznych wiadomo¶ci. Inna jest te¿ struktura zysków wirtualnych "kot³owni": ich telefoniczne odpowiedniki zak³adaj± maklerzy zarabiaj±cy na prowizjach od absurdalnych transakcji, natomiast w Internecie dzia³aj± raczej zazwyczaj inwestorzy, którzy kupuj± pakiety ¶mieciowych akcji albo kontraktów, a nastêpnie usi³uj± je sprzedaæ z zyskiem, podbijaj±c ich kurs odpowiednimi plotkami. Jednym z pierwszych opisanych przypadków dzia³añ tego rodzaju by³a akcja mailingowa 24-letniego obywatela Australii, George Hourmouzisa, który wys³a³ w ¶wiat cztery miliony e-maili z wiadomo¶ci±, ¿e warto¶æ akcji spó³ki Rentech wzro¶nie w najbli¿szym czasie z ok. 33 centów do wiêcej ni¿ trzech dolarów. Po przes³aniu tej wiadomo¶ci cena akcji siê podwoi³a, a wzrost obrotów osi±gn±³ 1.600 %. Pomys³owy Australijczyk mia³ jednak pecha - obrót akcjami Rentechu zosta³ zawieszony, a on sam dosta³ wyrok dwóch lat wiêzienia. Kolejny oszust tego rodzaju, Jeremy Jaynes wysy³a³ dziennie 10 milionów e-maili, doradzaj±cych m.in. inwestycje w akcje ¶mieciowe. Co prawda Jaynes zyskiwa³ tylko jednego klienta na 30 tys. wys³anych e-maili, ale i tak dawa³o mu to miesiêczny utarg w granicach 400 do 750 tys. dolarów (wiêcej na jego temat pisa³ magazyn CEO w artykule "Super³owca idiotów"). Inny przedmiot dzia³alno¶ci wirtualnych "kot³owni" stanowi± programy komputerowe z systemami transakcyjnymi, które s³u¿± do automatycznego zarz±dzania pozycjami. W rzeczywisto¶ci s± one równie ¶cis³e, jak programy do obliczania biorytmów, które pamiêtam jeszcze z czasów, gdy na rynku komputerów królowa³y stare Atari. Wystarczy zacz±æ czytaæ renomowane prognozy walutowe z tygodniowym opó¼nieniem, aby stwierdziæ, ¿e nawet umiejêtno¶ci prawdziwych wirtuozów analizy technicznej przynosz± ograniczone rezultaty. W du¿o wiêkszym stopniu dotyczy to szablonowych "systemów", których twórcy obiecuj± podwojenie kapita³u w kilku posuniêciach !
Zazwyczaj drobny inwestor nie posiada dog³êbnej wiedzy na temat rynku wymiany walutowej, st±d jego strategia inwestycyjna opiera siê na nieporadnych próbach prowadzenia analizy fundamentalnej ("dolar spadnie, bo Chiñczyki trzymaj± siê mocno"), albo staje siê ca³kowicie zale¿ny od analizy technicznej, z napiêciem ¶ledz±c przebiegi niezrozumia³ych dla profanów szlaczków zwanych wstêgami Bollingera oraz oscylatorami stochastycznymi. Takie osoby - o wyobra¼ni rozpalonej lektur± not biograficznych George Sorosa i Warrena Buffeta - ³atwo anga¿uj± siê w poszukiwanie prawdziwego ¦wiêtego Graala rynków finansowych w postaci uczciwego programu HYIP, genialnej inwestycji rekomendowanej przez doradców z "kot³owni" albo stuprocentowo skutecznego systemu transakcyjnego. Aby unikn±æ ich losu, przed podjêciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych warto jest przedsiêwzi±æ kilka prostych dzia³añ: 1. Zanim zaczniesz korzystaæ z us³ug maklera, ustal w jakiej jurysdykcji uzyska³ swoj± licencjê i czy organa nadzoru w tej jurysdykcji nie wnosz± zastrze¿eñ do jego dzia³alno¶ci. Wbrew pozorom, przy u¿yciu Internetu jest to bardzo ³atwe zadanie. Sprawd¼ równie¿, czy organizacje ponadnarodowe nie wnosz± globalnych zastrze¿eñ do sposobu pracy maklerów w tej jurysdykcji. Poza wyj±tkowymi, dobrze udokumentowanymi wypadkami nie wierz w wyja¶nienia w stylu "organy nadzoru uwziê³y siê na mnie" albo "ci zawistni biurokraci zazdroszcz± mi sukcesu"; 2. Poszukaj wiadomo¶ci na temat maklera z którym chcesz wspó³pracowaæ w miejscach, gdzie czêsto pojawiaj± siê informacje o oszustach oraz legalnych uczestnikach rynku. Nale¿± do nich m.in. National Futures Association (prowadzi bazê o nazwie Background Affiliation Status Information Center) oraz Commodity Futures Trading Commission. Warto równie¿ sprawdziæ zawarto¶æ serwisu prowadzonego przez U.S. Securities and Exchange Commission, w tym bazê EDGAR. Nie mniej istotne ¼ród³o informacji stanowi± zaanga¿owani amatorzy, którzy czêsto sami kiedy¶ siê sparzyli na nierzetelnych doradcach inwestycyjnych albo prywatne instytucje, które zarabiaj± dostarczaj±c podobnych informacji. Dlatego warto zajrzeæ do serwisu Offshore Business, prowadzonego przez KYC News Inc., w tym na jego forum dyskusyjne. Mo¿na równie¿ sprawdziæ serwis amatorski w formie i profesjonalny w tre¶ci serwis Quatloos! prowadzony przez Financial & Tax Fraud Associates oraz forum dyskusyjne Alabama Against Fraud. D³ug± listê fa³szywych programów HYIP zawiera serwis HYIP Monitor, aczkolwiek jego twórcy s± wyznawcami mitu istnienia "prawdziwych" programów inwestycyjnych HYIP. Natomiast obszerne zestawienie typowych oszustw zwi±zanych ze spamem na temat akcji ¶mieciowych mo¿na znale¼æ na stronie dr. Roberta J. O'Hara; 3. Zachowaj czujno¶æ wobec maklerów, którzy jednoznacznie rekomenduj± bardzo wysokie lewarowanie transakcji albo inne ryzykowne strategie inwestycyjne. Solidna firma maklerska stara siê bezpiecznie zarz±dzaæ swoim ryzykiem zwi±zanym z poradami udzielanymi klientom i z tej przyczyny trudno uzyskaæ od niej opinie o bardzo kategorycznym charakterze. Profesjonalistê rozpoznaje siê po tym, ¿e niczym grecka Pytia g³osi komentarze w stylu "nie mo¿na wykluczyæ, ¿e akcje bêd± spadaæ, ale istniej± równie¿ pewne sygna³y, ¿e mog± wzrastaæ, wiêc zalecamy, aby nie ulegaæ emocjom i uwa¿nie ¶ledziæ sytuacjê na rynku". Mo¿e to niekiedy irytowaæ klientów, ale zarazem jest ca³kowicie zrozumia³e w przypadku maklera, który jest nastawiony na d³ugofalowe budowanie swojej marki. Dlatego makler, który w sposób kategoryczny i jednoznaczny zaleca nam przyjêcie bardzo ryzykownej strategii inwestycyjnej czêsto okazuje siê ¿ó³todziobem albo oszustem; 4. Zawsze b±d¼ sceptyczny wobec maklerów, którzy obiecuj± wielkie zyski, ale nie potrafi± przedstawiæ wiarygodnego wyja¶nienia, w jaki sposób zamierzaj± je wypracowaæ.
[oprac. Skarbiec.Biz ] Autor: Skarbiec.biz Zobacz równie¿:
Artyku³y
|